SEJMIK LUBUSKI da pieniądze na walkę z BAKTERIĄ!

fot. Łącznik Zielonogórski - Marek Działoszyński, prezes zielonogórskiego szpitala, poprosił radnych sejmiku lubuskiego o pieniądze na zakup specjalistycznego sprzętu.
fot. Łącznik Zielonogórski - Marek Działoszyński, prezes zielonogórskiego szpitala, poprosił radnych sejmiku lubuskiego o pieniądze na zakup specjalistycznego sprzętu.

Radni podczas poniedziałkowej sesji Sejmiku Województwa Lubuskiego przyjęli uchwałę, która pozwoli szpitalowi na zakup specjalistycznego sprzętu do szerokiej diagnostyki zagrożeń epidemiologicznych.

Dzięki nowoczesnemu sprzętowi bakterie będzie można wykryć nawet w ciągu godziny, teraz procedura diagnostyczna trwa nawet do dwóch dni.

Bakteria przyszła z Indii

O pieniądze poprosił Marek Działoszyński, prezes Szpitala Uniwersyteckiego im. Karola Marcinkowskiego w Zielonej Górze, który poinformował radnych o sytuacji epidemiologicznej szpitala, gdzie wykryto groźną bakterię. Patogen o nazwie Klebsielli pneumonia MGL- NDM-1 (bakteria New Dehli) po raz pierwszy odkryli brytyjscy naukowcy, w 2009 r., z uniwersytetu w Cardiff. Indyjska bakteria rozprzestrzeniła się w wielu krajach na całym świecie. W Polsce pojawiła się w 2014 r. w jednym z poznańskich szpitali, gdzie leczył się pacjent wcześniej przebywający w Afryce. Według Krajowego Ośrodka Referencyjnego ds. Lekowrażliwości Drobnoustrojów, w latach 2011-2018 w Polsce odnotowano ponad 7 tys. nowych zakażonych pacjentów. W Lubuskiem, w 2014 i 2015 r., z bakterią New Dehli zmagała się gorzowska lecznica.

W zielonogórskim szpitalu bakterię New Dehli stwierdzono u 22 pacjentów.

Prezes M. Działoszyński przekonywał, że szpital uniwersytecki już od wielu lat wypracowywał rozwiązania na wypadek identyfikacji różnych szczepów bakterii, w tym szczepu bakterii z Indii. Czuwa nad tym specjalnie powołany w tym celu komitet i zespół do spraw kontroli zakażeń szpitalnych. O „indyjskiej” bakterii w zielonogórskim szpitalu powiadomiono m.in. Sanepid, ościenne szpitale i zarząd województwa lubuskiego.

Wstrzymano odwiedziny

5 sierpnia wstrzymano planowe przyjęcia pacjentów na oddziałach neurochirurgii i chorób wewnętrznych, 7 sierpnia na oddziałach neonatologii i hematologii. Dodatkowo, zgodnie z zaleceniami Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego, wstrzymano przyjęcia na wszystkich oddziałach szpitala. Dla bezpieczeństwa pacjentów ograniczono odwiedziny do jednej osoby na jednego pacjenta, wszystkich odwiedzających zobowiązano do zapoznania się z „Informacją dla odwiedzających”.

Marek Działoszyński poinformował radnych, że szpital realizuje postanowienia zapisane w protokole z kontroli Sanepidu, Komitetu Kontroli Zakażeń Szpitalnych i wojewódzkiego konsultanta ds. mikrobiologii i epidemiologii. Szpital podjął działania sanitarno-higieniczne, m.in. przeprowadził dekontaminację (proces polegający na usunięciu i dezaktywacji substancji szkodliwych), fumigację pomieszczeń (zwalczanie bakterii), w których przebywali zarażeni pacjenci, w tym pracowni tomografii komputerowej oraz pracowni rentgenodiagnostyki.

Co jeszcze zrobił szpital?

Wydłużono czas pracy mikrobiologów i godziny pracy działu higieny i epidemiologii.  Zamontowano dodatkowe dozowniki środków czystości (30 sztuk) dla odwiedzających przy windach i w ciągach komunikacyjnych szpitala. W celu ograniczenia zagrożenia wymieniono m.in. słuchawki prysznicowe, kosze, deski sedesowe itd. Zakupiono dodatkowe środki ochrony osobistej (fartuchy, maski) i sprzęt jednorazowego użytku. Przeszkolono pracowników szpitala i firm zewnętrznych, np. zajmujących się sprzątaniem pomieszczeń.

Szpital informuje na bieżąco o rozwoju sytuacji na swojej stronie internetowej i w mediach społecznościowych.

– Od 9 sierpnia nie mamy żadnych nowych przypadków bakterii – zapewnił prezes M. Działoszyński.

Prokurator zbada zaniedbania?

Obecny na sesji wicewojewoda lubuski Wojciech Perczak nie ukrywał, że zastanawia się nad powiadomieniem prokuratury. Śledczy mieliby sprawdzić, czy działania szpitala w sprawie zwalczania bakterii nie były spóźnione.

Ostatecznie, uchwała w sprawie przekazania pieniędzy dla szpitala przeszła jednomyślnie. Sprzęt będzie kosztował 500 tys. zł.

Nadzwyczajna sesja sejmiku odbyła się z inicjatywy marszałek Elżbiety Polak i prorektora Uniwersytetu Zielonogórskiego, prof. Wojciecha Strzyżewskiego – reprezentujących wspólników szpitala.

RK

Wioleta Haręźlak, przewodnicząca sejmiku lubuskiego: – Nikt, panie prezesie Działoszyński, nie podważa konieczności zakupienia nowego sprzętu. Przyglądając się jednak harmonogramowi przekazywania informacji o bakterii mieszkańcom Zielonej Góry i całego województwa, nasuwa się pytanie: jak to się stało, że tego sprzętu nie kupiliście wcześniej? Jak to się stało, że nie zakupił pan sprzętu z bieżących środków szpitala? Niepotrzebna byłaby wówczas nadzwyczajna sesja sejmiku województwa, dołożylibyśmy pieniądze na zwykłej sesji.