BAKTERIA w SZPITALU UNIWERSYTECKIM!

fot. Gerd Altmann - Pixabay
fot. Gerd Altmann - Pixabay

W Szpitalu Uniwersyteckim w Zielonej Górze pojawiło się ognisko bakterii Klebsiella pneumoniae New Delhi. Jest to mikrob odporny na wszystkie antybiotyki. Wykryto, że 7 pacjentów jest nosicielami tego drobnoustroju.

Nie jest to pierwszy przypadek w województwie lubuskim. Kilka lat temu bakteria pojawiła się w szpitalu w Gorzowie. W zielonogórskiej lecznicy Klebsiella pneumoniae została wykryta u pacjentów z oddziałów neurochirurgii i chorób wewnętrznych.

Szukamy tego ogniska pierwotnego – mówi lek. Antoni Ciach, dyrektor ds. lecznictwa Szpitala Uniwersyteckiego. – Mamy pewne podejrzenia, ale na razie nie mamy potwierdzenia. A jednocześnie staramy się, żeby ten problem rozwiązać. Rozwiązanie jest oczywiste: reżim sanitarny, dostosowywanie się do procedur.

Reżim sanitarny oznacza zaostrzenie dotychczasowych zasad higieny. – Problem rozprzestrzeniania się tej bakterii jest związany ewidentnie z tym, że jest to, możemy powiedzieć, choroba brudnych rąk – dodaje dyrektor ds. lecznictwa.

Szczegółowo o procedurach mówi Weronika Rozenberger, naczelna pielęgniarka Szpitala Uniwersyteckiego. Staramy się rozgęścić pacjentów. Nie przyjmujemy pacjentów w trybie planowym na tych oddziałach, gdzie pojawili się pacjenci skolonizowani – tłumaczy W. Rozenberger. – Staramy się, żeby ci sami pracownicy opiekowali się tymi samymi pacjentami, czyli nie ma przemieszczania się pacjentów i personelu. Przypominamy po raz wtóry procedurę mycia rąk. Staramy się opanować odwiedzających. Przed każdym oddziałem pojawiły się pojemniki do dezynfekcji. Są one od jakiegoś czasu, za chwilę pojawi się procedura, jak myć ręce, Wisi już na niektórych oddziałach. A oprócz tego – skrypt dla odwiedzających, jak zachować się w szpitalu.

Zachowanie zasad jest ważne, ponieważ drogą przenoszenia się bakterii mogą być różne przedmioty, np. telefon podany pacjentowi.

Kierownik Klinicznego Oddziału Chorób Zakaźnych Szpitala Uniwersyteckiego, lek. Jacek Smykał wspomniał, że obecność bakterii jest niekorzystną sytuacją. Pacjenci, u których rozpoznano bakterię, są jednak wyłącznie nosicielami Klebsielli.

Ci pacjenci nie rozwijają choroby. Także mówimy w tej chwili o pewnym niekorzystnym zjawisku, które funkcjonuje praktycznie w całej Europie – podkreśla doktor J. Smykał. – Mamy dużo nosicieli, ci nosiciele migrują, przyjeżdżają z jednego kraju do drugiego. A co jeszcze jest bardzo ważne i niezwykle groźne – bakteria New Delhi zawiera enzym, który powoduje przekazywanie oporności na antybiotyki na inne bakterie. Bakteria istnieje w środowisku szpitalnym, gdzie leżą najciężej chorzy pacjenci: onkologiczni, hematologiczni, pacjenci z przewlekłymi chorobami, którzy długo leżą w szpitalu.

Co z badaniami personelu medycznego pod kątem nosicielstwa bakterii? Do mediów zaczęły docierać głosy pracowników, że nie są oni badani. Wojewódzka konsultant ds. mikrobiologii ze Szczecina, z którą porozumiewał się szpital, uznała, że nie ma takiej konieczności.

Taki komunikat wysłaliśmy naszemu personelowi na oddziale wewnętrznym – mówi lek. Antoni Ciach. – Jeżeli ktoś czuje się zaniepokojony, to może sobie to badanie zrobić. Nie ma natomiast takiego obowiązku, żebym badał ten personel, w sensie wszystkich pracowników. Podstawą jest to, że mamy spełniać reżim mycia i dezynfekcji rąk. Jeżeli nawet ktoś z personelu jest skolonizowany, to nie jest tak, że jest bombą, która ma zarazić pacjenta. Myślę, że wielu skolonizowanych ludzi chodzi w Zielonej Górze w naszym towarzystwie.

Szpital wstrzymał planowe przyjęcia pacjentów na wszystkich oddziałach.

U nosiciela bakterii Klebsiella pneumoniae wykonywane są kontrolne badania, jeżeli trafi on do innej placówki. Gdy okaże się, że nadal w jego organizmie znajdują się kolonie bakterii, zachowywane są przy nim restrykcyjne procedury sanitarne. U pacjentów z osłabioną odpornością Klebsiella pneumoniae może być przyczyną choroby, np. zapalenia płuc, infekcji układu moczowego czy zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych.

To, że bakteria jest odporna na antybiotyki, wynika z nadmiernego użycia antybiotyków. Drobnoustroje tracą wrażliwość na nie i są trudniejsze do zwalczenia.

Aleksandra Pietruszewska – WZielonej.pl